TRANSPLANTACJA i WHITE WOLF MARIUSZA PRZYBYLSKIEGO

Mariusz Przybylski po raz pierwszy zrealizował wspólnie z firmą VIVE Textile Recycling projekt łączący dwie dotychczas odległe dziedziny – wysoką modę i recykling używanej odzieży. Efektem tego połączenia była pokazana w pierwszej części czwartkowego wieczoru specjalna damska kolekcja zatytułowana TRANSPLANTACJA.

 „TRANSPLANTACJA jest dla mnie przede wszystkim próbą przełamywania stereotypów, przyzwyczajeń
i schematów myślenia o recyklingu. To od nas zależy jak będziemy podchodzić do używanych przedmiotów – w tym wypadku ubrań. Ja chciałem pokazać, że np. pewne piękne czy intrygujące materiały nie starzeją się i projektant może dać im nowe, zupełnie inne życie. W tym materiałach, w tych rzeczach tkwi ogromny potencjał twórczy.” –  powiedział nam Mariusz Przybylski o pracy nad tym projektem.

Prezentacji 15 kreacji towarzyszyła wystawa obrazująca proces projektowania i tworzenia tej niezwykle eleganckiej, a jednocześnie dekoracyjnej i efektownej kolekcji.

Pozostała w konwencji geometrii i kontrastów, które są charakterystyczne dla projektanta. Czerń urozmaicił intensywny, połyskujący szafir, który od dłuższego czasu nie wychodzi z mody.

W drugiej części pokazu zobaczyliśmy nową kolekcję projektanta z linii premium, na sezon jesień – zima 2016.

„Od jakiegoś czasu wykrystalizowała się już moja estetyka, mój widoczny styl, który przede wszystkim polega na łączeniu skrajności. Dwa na pozór nie pasujące światy splatam ze sobą w jedną całość.” powiedział Mariusz Przybylski o swojej nowej kolekcji WHITE WOLF.

„Biel to dla mnie czystość, niewinność, nostalgia, natomiast w wilkach najbardziej cenię niezależność, siłę i drapieżność. Te skrajnie różne hasła były punktem wyjścia do tworzenia kolekcji, w której przez modę buduję opowieść o symbolicznych i estetycznych przeciwieństwach, które są dla mnie bardzo inspirujące i które są częścią mnie. To w pewnym stopniu opowieść o mnie.”

Od kilku sezonów Mariusz Przybylski wykorzystuje w swoich kreacjach własne projekty tkanin. I tym razem na wybiegu pojawiły się autorskie printy z ulubionymi przez projektanta roślinno-kwiatowymi motywami oraz niezwykle misternie wykonany fakturowy materiał z cienkich wielokolorowych tasiemek.

W damskich i męskich sylwetkach powróciły też, w jeszcze bardziej wyrazistych wersjach – specjalnie zaprojektowane i ręcznie wykonane hafty, składające się z cyrkonii, kamieni Swarovskiego i etnicznych ozdób. W niektórych kreacjach silnie przemawia przez wykorzystane wzory i hafty polski motyw folkloru – podczas ostatnich prezentacjach polskich projektantów coraz częściej się pojawia. Mamy się czym chwalić i bardzo się cieszymy, że potrafimy to wpleść w modernizm i podkreślać unikatowość.

„Zawsze staram się, aby na pokazach pojawił się jakiś pierwiastek nieprzewidywalności
i element zaskoczenia.” – przyznał projektant.

„Tym razem chcieliśmy, aby takie elementy były obecne nie tylko w nowych kolekcjach, ale również
w oprawie i scenografii samego widowiska. Widzowie najpierw mogli oglądać zmultiplikowane w wielkich lustrach sylwetki modelek i modeli, aby następnie w kolejnych chwilach zobaczyć, co kryje się po drugiej stronie.”
kreator dba nie tylko o wyjątkowość samej kolekcji, ale i o scenografię podczas prezentacji,  choreografię – niezmienną od dłuższego czasu, co jest idealnym zaznaczeniem kontynuacji pracy nad kunsztem i wizerunkiem Mariusza Przybylskiego.

 

 


f. Filip Okopny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *