ZIENiada W KOŚCIELE

ZIENiada W KOŚCIELE CZYLI BRAK KLASY W POLSKIEJ MODZIE

 

Dwa dni szumu, ale nie o kolekcji, lecz o miejscu w jakim Maciej Zień zorganizował swój pokaz nowej kolekcji. Jak już z pewnością wiadomo wszystkim, miejscem tym była Parafia św Augustyna na warszawskiej Woli przy ul. Nowolipki. Fotografii pojawiło się niewiele, wręcz szczątkowe ilości, ponieważ media nie zostały zaproszone. Dlaczego? Czyżby miały nie wyjść zdjęcia open baru przy ołtarzu oraz podawane drinki, jak to bywa na imprezach modowych ? Jeśli założeniem było podkreślenie prestiżu wydarzenia brakiem mediów, wysublimowanym gronem gości oraz specyficznym miejscem przyniosło to odwrotny skutek . Z powodu przejęcia przez świątynię całego zainteresowania, kreacje zeszły na drugi plan i pozostały w cieniu.

Dla kogo został stworzony pokaz? Dla kogo Pan Maciej Zień projektuje? Jak sama nazwa wskazuje „pokaz” ma funkcje prezentacyjną danej rzeczy. W tym przypadku kolekcja”Jestem” przedstawiona została bardzo wąskiej grupie docelowej – głównie celebrytom. Jakim? Aktorkom i aktoreczkom, które prędzej wypożyczą ciuchy niż je kupią. Kim są ? Pierwszymi osobami z okładek kolorowych czasopism. Jak możemy się dowiedzieć  „Tylko wybrane gwiazdy przyszyły do kościoła”  (http://www.plotek.pl/plotek/56,79592,14922593,Joanna_Horodynska,,14.html ). Może są to wybrane najświętsze z najświętszych? W takim razie przenieśmy wszystkie pokazy do prywatnych domów projektantów i przy kawce z ciasteczkiem obejrzymy sobie kreacje z pięknych tkanin.

Gdzie jest granica miedzy show a pokazem? Jaki był cel robienia go w takim miejscu? Możemy przeczytać w internecie wiele opinii oraz burzliwych dyskusji odnośnie kościoła, ale prawie nic na temat teoretycznie najważniejszej rzeczy – kolekcji. Pozostały nam zdjęcia, lecz bez komentarza i większego zainteresowania z agencji Zoom. Niewątpliwie jednak można pogratulować odwagi projektantowi i całemu zespołowi za dokonanie całego eventu, gdyż w Polsce nadal kościół jest miejscem spokoju, oazy, powagi, melancholii i wszelkich sporów, a skłonili się przełamać ten stereotyp. Pech chciał, że mimo to, nie udało się. Mentalność Polaków jednak nie pozwala na odbiór tego przedsięwzięcia inaczej niż w sposób negatywny. Podobny pokaz miał już miejsce w Londynie podczas FWL, a był to pokaz Stelli McCartney. Jesteśmy jednak tu i teraz, więc nie oczekujmy radykalnej zmiany poglądu wiernych i nie tylko, na temat czy sakralne miejsce jest odpowiednie dla takich cyrków.

Elegancja i kobiecość to główne cechy kolekcji SS 2014 Macieja Zienia, ale czy teraz ktoś szczególnie zwrócił na to uwagę? Zień o nowej odsłonie kolekcji dla natemat.pl mówi:  „Generalnie nowoczesne glamour. Z kolei drugą inspiracją stała się tematyka religijna i eleganckie stroje, które nosi się do Kościoła.”  Trudno to odczytać po strojach w jakich celebryci (w tym przypadku główni odbiorcy projektanta ) przyszli do kościoła. Podobno Bóg chce abyśmy byli skromni…ale czy to ma w ogóle racje bytu w tym środowisku?

Za całe wydarzenie przeprasza również Kuria Warszawska ( KS. RAFAŁ MARKOWSKI | rzecznik Archidiecezji Warszawskiej )

Ks. Proboszcz parafii wyraził zgodę na powyższą prezentację w dobrej wierze i z zapewnieniem, że będzie to zamknięty pokaz strojów ślubnych.

(…)

W rzeczywistości odbył się typowy pokaz mody, co stanowi nadużycie zarówno w stosunku do sakralności miejsca, jakim jest świątynia, jak również wobec zaufania, jakie wykazał Ks. Proboszcz odpowiedzialny za tę świątynię. Wobec tego księża pracujący w par. św. Augustyna wraz z Kurią Warszawską wyrażają ubolewanie, iż doszło do tego rodzaju wydarzenia, przepraszają wszystkich, którzy mieli prawo poczuć się tym wydarzeniem urażeni oraz oświadczają, że zdecydowanie są przeciwni organizowaniu takich prezentacji w kościołach i innych miejscach sakralnych.

 

WIĘCEJ DO PRZECZYTANIA: http://www.archidiecezja.warszawa.pl/homepage/?a=7059

 

Miało być dobrze, a wyszło jak zwykle. ZIENiada.

 

FOTOGRAFIE Z POKAZU : https://www.facebook.com/media/set/?set=a.663703573662022.1073741845.106258622739856&type=1

 


 

Marcin Palicki/Ag. ZOOM

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *